Mój dom, mój azyl... moje małe, codzienne wojny... z życiem
Blog > Komentarze do wpisu

SKRA

Skra Warszawa - wielosekcyjny klub sportowy mający siedzibę w Warszawie. Klub założono po wojnie polsko - bolszewickiej jako wyraz sojuszu robotniczo - studenckiego: pełna nazwa klubu brzmiała Sportowy Klub Robotniczo - Akademicki. Klub ma siedzibę przy ulicy Wawelskiej 5. W barwach Skry występowali między innymi Hubert Wagner, Artur Partyka, Jacek Damszel oraz Anna Bukis. Jedną z prężniejszych sekcji jest sekcja rugby. Klub posiadał stadion lekkoatletyczny (dawniej żużlowy) oraz korty i baseny. Wszystko zostało zrujnowane. Obecnie planuje się na tym terenie zbudowanie nowoczesnego ośrodka sportowego kosztem oddania części terenu pod zabudowę mieszkaniową.

Często idąc na spacer na Pola Mokotowskie, przechodzę przez teren Skry :( I szczerze mówiąc płakać się chce... Wszędzie słychać - nie ma obiektów sportowych, wybudujemy nowe... a powstaje pytanie po co? I dla kogo? Tyle ich było i popadły w taką ruinę. A na uczęszczanie do nowych nie każdego stać. Pamiętam Skrę z połowy lat 80tych... Już wtedy było nie najlepiej, ale coś się działo. Zimą lodowisko było, muzyka grała, były korty tenisowe, baseny odkryte - latem tłumy się kłębiły... a teraz... :((( Wszystko zdewastowane, trawą zarośnięte połamane... łezka się kręci w oku. A wystarczyłoby minimum chęci i nadal coś by się działo. a tak... kolejne ekskluzywne blokowisko powstanie, z ceną minimalna za metr 50 tyś albo i więcej... ehhhh a to Polska właśnie... z jednej strony exkluziv dla nielicznych a z drugiej zniszczona, biedna, popadająca w ruinę :(((

Tu było lodowisko...

Stadion...

Baseny - wejście...

Przebieralnie, kawiarnie....

Tu był najmniejszy basen i brodzik dla dzieci...

Pamiętam jak było, wiem jak jest... komentarza nie będzie..... 

niedziela, 11 maja 2008, karolina_76

Polecane wpisy

  • cd...nastąpił...

    Dawno nas tu nie było... znaczy mnie i moich małych (już teraz całkiem dużych) dzieci.. Trzeba poodkurzać kąty.... Pajęczynami zarosły.. Zbieram siły i ruszam :

  • Przemyślenia panny N....

    Moja młodsza latorośl z katarem siedzi i na nowo kaszleć zaczyna.. Po kolejnym ataku zamyśliła się i po chwili z paniką: - Mamo! A może ja znowu mam zapalenie g

  • Uwiecznione...

    Wspomnienie po Tłustym Czwartku.... W sumie.. Wspomnieniem było już w piątek wieczorem ;) Ale było :)))) Pyszne było...

Komentarze
2008/05/12 10:08:15
No to w takim razie ja skomentuję... Żal d... ściska!!! Wybacz dosadność tego określenia, ale krew mnie zalewa jak widzę takie marnotrastwo i ludzką głupotę. Bo inaczej tego nazwać nie można (no chyba, że jeszcze gorzej, bo za delikatna jestem).
Skrę tak jak Ty pamiętam z lat 80-tych. Właśnie świetne baseny, lodowisko, jakieś festyny. Może nie bywaliśmy tam super często (mieszkałam na Pradze Południe), ale co jakiś czas rodzice nas tam zabierali jak jechaliśmy do albo od dziadków (mieszkają na Rakowcu, teraz od prawie 10 lat już tylko babcia).
Później pamiętam sobotnie (albo nawet sobotnio-niedzielne) targowisko. Cóż... Może to nie był szczytowy moment rozwoju Skry, ale przynajmniej jeszcze coś się tam działo. A dziś? Naprawdę żałość i złość człowieka ogarnia.
Czasem zastanawiam się czy my nie zasługujemy na nic fajnego, czy mamy takie władze do d... że pozwalają na takie niszczenie obiektów, które może olimpijskimi nigdy nie będą (bo też nigdy takie ich przeznaczenie nie było), ale z powodzeniem mogłyby służyć zwykłym Warszawiakom (oczywiście nie tym, których stać na apartamenty na luksusowych osiedlach, bo oni się z plebsem nie bratają).
A korty tenisowe pamiętasz??
Ściskam mocno...
-
2008/05/12 14:32:38
No właśnie Aniu. Płakać się chce... ale tak to już u nas w kraju jest... na remonty szkoda, lepiej niech zapyzieje, sprzeda sie i po kłopocie...
Korty pamiętam - teraz tylko trawa tam rośnie i krzaki...
Festyny też pamiętam póżniej pamiętam, że w soboty i niedziele na miejscu lodowiska giełda była i targowisko, później Rumuni tam koczowali, a teraz wiatr szumi w trawie....
Pozdrawiam serdecznie
-
2008/05/14 19:31:43
Karolina - w naszej Warszawie jest więcej takich miejsc. Pomyśl o stadionie Gwardii, o terenach wokół stadionu Legii czy nawet Polonii. Nie mówiąc już o obiektach w stylu Olimpijki na Woli. Faktycznie, z jednej strony stolica się rozbudowuje, ale przy okazji zaniedbuje już istniejące. Nie wspomnę już o niegdysiejszej perełce - Stadionie X-lecia...
-
2008/05/14 23:07:59
Faktycznie posępne te zdjęcia, wszystko nieszczeje, no bez sensu.
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl